z cyklu Mistrzowie Polskiego Kabaretu  I KABARETOWA ODSIECZ WIEDEŃSKA z cyklu Mistrzowie Polskiego Kabaretu

Strona główna

O nas

Członkowstwo

Rok 2009

Archiwum

2012 2011
2010 2009
2008 2007
2006 2005
2004 2003
2002 2001
2000 1999
1998 1997
1996 1995
1994 1993
1992 1991
1990 1989
 



KABARETON
sobota, 21 listopada 2009 r., godz.18:00
sala teatralna BildungsZentrum / HdB Rudolfsheim-Fünfhaus 
(1150 Wien, Schwenderg. 41)
Takie nasze, polonijne Święto Niepodległości RP.



Premierowy, przeszło 4. godzinny KABARETON autorstwa i w wykonaniu takich tuzów polskiego kabaretu jak: Leszek NIEDZIELSKI Jerzy SKOCZYLAS Stanisław SZELC (Kabaret Autorów ELITA), Krzysztof DAUKSZEWICZ Krzysztof PIASECKI.



>FotoGaleria - I Kabaretowej Odsieczy Wiedeńskiej<

> Filmiki z I Kabaretowej Odsieczy Wiedeńskiej <

Filmiki oraz część materiału fotograficznego przygotowali państwo Lisa Kinga Kriegler i Andreas Berger. Bardzo dziękujemy.



Zdecydowanie wieczór ten zaliczyć należy do tych, które na długo wpisują się w pamięć i serca. Znakomici wykonawcy, fantastyczny program przerywany salwami śmiechu i gromkimi brawami szczelnie wypełniającej salę, półtysięcznej, równie znakomitej publiczności... Widać było, że artyści też bawią się wybornie, czego efektem było prawie godzinne przedłużenie programu! Na pamiątkę tego wydarzenia i w podziękowaniu za przeszło czterogodzinną sesję śmiechoterapii - bohaterom I Kabaretowej Odsieczy Wiedeńskiej wręczone zostały repliki karabeli, które wchodziły w skład wyposażenia husarii Króla Jana III Sobieskiego, a i sam Jan III u pasa podobną nosił. Ten miły akcent tak się spodobał, że podjęliśmy decyzję wprowadzenia go na stałe do wszystkich kolejnych Kabaretowych Odsieczy Wiedeńskich, które również na stałe, wprowadzamy do naszego Kalendarza Imprez Polonijnych. Było nam niezmiernie miło, kiedy następnego dnia wieczorem odczytaliśmy kilkadziesiąt e-maili i odsłuchaliśmy podobną ilość nagrań na telefonicznej sekretarce automatycznej z podziękowaniami, gratulacjami i serdecznościami związanymi z I Kabaretową Odsieczą Wiedeńską. Pozwalamy sobie przytoczyć jeden z nich: "22 listopada 2009 16:41; Szanowni Państwo, Panie Piotrze! Wczorajszy Kabareton przeszedł moje wszelkie oczekiwania, tak dobrze to nie bawiliśmy się już dawno (cała sala po prostu wrzała). Naprawdę można się było uśmiać jak nigdy. Jeszcze dzisiaj śmieję się do siebie, choć nie potrafię powtórzyć z pamięci tych wspaniałości - było ich tak wiele, tak szybko po sobie następujących, i tylko 4 godziny... (!!!). Gratuluję Państwu decyzji organizacji tak wspaniałego przedstawienia. Pozdrawiam serdecznie. (...)" (imię i nazwisko znane redakcji). Bardzo dziękujemy! To dla nas ważne i niezwykle budujące. Biorąc powyższe pod uwagę, już teraz serdecznie zapraszamy na II Kabaretową Odsiecz Wiedeńską, która, daj Boże, zdarzy się w sobotę 25 września 2010 r., o godz. 18:00, w sali teatralnej BZ / HdB Rudolfsheim-Fünfhaus.



 

Nasze pamiątki (tak jak wszystkie zdjęcia, prosimy powiększać):
 



Pomysł Kabaretowej Odsieczy Wiedeńskiej jest efektem zawsze pięknych i długich rozmów z wielkim, od samych naszych początków przyjacielem POLONEZA - Jankiem KACZMARKIEM >(Jan Kaczmarek w YouTube)<, podczas jego ostatniego Elitarnego turnee (Klagenfurth - Wiedeń`98), ale i niestety - ostatniego występu dla publiczności! Pomysł i koncepcja ODSIECZY nabrały kolorów w poniedziałek 24 stycznia 2005 r. w jednym z zacnych heuryger`ów na Grinzingu, gdzie z Kabaretem Autorów ELITA biesiadowaliśmy po zakończonym poprzedniego dnia ósmym Wiedeńskim Wieczorze Elitarnym (niestety już bez udziału Janka). Założyliśmy wtedy, że imprezę tę powinniśmy wpisać na stałe w nasz Kalendarz Imprez Polonijnych, i że powinna się ona odbywać najlepiej w trzecią lub czwartą sobotę września. Różne przeciwności losu sprawiły, że z Kabaretową Odsieczą mogliśmy wystartować dopiero w tym roku. Wprawdzie wrzesień dawno już za nami, zdecydowanie jednak postanowiliśmy nie czekać na następny... i zaprosić Was właśnie teraz, w listopadzie. Nawet dobrze się złożyło, bo zawsze nasze listopadowe imprezy były świąteczno - radośnie wydumane i w miarę możliwości najbardziej zbliżone do 11 listopada. Zawsze, jak i teraz, były takim naszym, polonijnym Świętem Niepodległości. No cóż, naczekaliśmy się trochę, ale za to jak nam program pięknie dojrzał. Przekonajcie się sami! W imieniu własnym i twórców tegorocznej KABARETOWEJ ODSIECZY,
serdecznie zapraszamy.

Krzysztof DAUKSZEWICZ;     Leszek NIEDZIELSKI, Jerzy SKOCZYLAS, Stanisław SZELC (Kabaret ELITA);     Krzysztof PIASECKI
     
>Krzysztof DAUKSZEWICZ w YouTube<                                           >Kabaret ELITA w YouTube <                                    > Krzysztof PIASECKI w YouTube<



Obwieszczenie dla ludności Wiednia i okolic
Wiemy już na pewno, że do prawie całkowicie opanowanego przez jesienną nudę i ponuractwo Wiednia, z Odsieczą wybiera się znakomicie uzbrojony i słynny z udanych rozpraw z tą paskudną plagą, kwiat polskiego kabaretu i satyry. I tak: pod sztandarem Kabaretu ELITA czyli wrocławskiego Studia 202 wyruszy Oddział Specjalny w składzie - Leszek NIEDZIELSKI, Jerzy SKOCZYLAS i
Stanisław SZELC. Do nich dołączyli równie legendarni pogromcy nudy - Krzysztof DAUKSZEWICZ (Hufiec Mazursko - Mazowiecki) oraz Krzysztof PIASECKI (Hufiec Małopolski). Jest prawdopodobne, że już i tak imponująca Chorągiew zasilona zostanie przez innych wojów z rożnych części Rzeczypospolitej, którzy na zawołanie "Hej, szable w dłoń!" szlifując broń, sprawdzają możliwości dołączenia do szykującej się Odsieczy.
Dowództwo zwraca się z apelem, do zamieszkałej w Wiedniu i okolicach, a mówiącej po polsku ludności o wsparcie, rozesłanie wici do przyjaciół i dobrych znajomych, i o
prawdziwie pospolite ruszenie. Ze względów strategicznych uprasza się o jak najszybsze zgłoszenia, co jest konieczne do zajęcie najlepszych możliwych pozycji i przyczółków, gdyż dopiero to, daje gwarancję zwalczenia wroga, wzięcia odwetu i łupów czyli pełnego zwycięstwa. Hej, szable w dłoń!
  >Wici/KabaretowaOdsieczWiedenska - rozesłane 7 listopada br.<



O bohaterach I KABARETOWEJ ODSIECZY WIEDEŃSKIEJ
:
Krzysztof DAUKSZEWICZ Urodził się w 1947 roku w Wichrówie. Studiował w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie. W latach 1979 -1984 był kierownikiem literackim Teatru na Targówku, gdzie zrealizował dwa programy: „Dziury na drodze” oraz „Dzieci taty Zeusa”. Jest autorem wielu tekstów satyrycznych, a także programów telewizyjnych, np. "Na tronie", "U pana Krzysia", "Rozmowy ze zgryzem". Oprócz tego napisał dwie sztuki teatralne: "Cycek" i "Bunkier". Jego felietony ukazują się między innymi w tygodniku „Wprost”, „Przegląd” i Radiu Merkury. Od 2005 roku regularnie pojawia się w popularnym programie Szkło kontaktowe” w TVN 24. Gra na gitarze, komponuje i śpiewa, a jego piosenki zna i nuci cała Polska. Nagrał je w wersji rockowej z zespołem Hurt. W latach 1975 - 1978 Krzysztof DAUKSZEWICZ współtworzył Kabaret Gwuść. W roku 1978 przeprowadził się do Warszawy, gdzie przez trzy lata pracował w Kabarecie Na Pięterku, istniejącym przy Związku Polskich Autorów i Kompozytorów. W latach 1983 -1986 tworzył, wraz z Januszem Gajosem Kabaret Hotel Nitz, a w latach 1986 -1990 współpracował z Kabaretem POD EGIDĄ Jana PIETRZAKA. Aktualnie występuje solo, najczęściej z gitarą i legendarnym „Panem Hrabią”. Jego program jest na bieżąco aktualizowany o nowe wydarzenia, które błyskotliwie komentuje w żartobliwy i zaskakujący sposób. Zdobywca wielu nagród i wyróżnień satyrycznych, literackich i muzycznych. Klasyk polskiej satyry. Ulubieniec publiczności, tak w Polsce, jak i na całym polonijnym świecie. Sami nie wiemy, jak to się mogło stać, że przed Państwem - dopiero teraz! - po raz pierwszy.



Krzysztof PIASECKI o sobie w skrócie. Urodziłem się w połowie ubiegłego wieku. Prawie dokładnie w połowie, bo w 1949 roku. Znak zodiaku - Rak. Pierwsze 27 lat mego życia mieszkałem we Wrocławiu gdzie studiowałem najpierw na Politechnice Wrocławskiej (Mechaniczny i Mechaniczno - Energetyczny) od 1967 do 1970 a potem na Uniwersytecie Wrocławskim (Kulturoznawstwo) od 1972 do 1975. Jak łatwo obliczyć żadnych studiów nie skończyłem. W tym czasie zajmowałem się twórczością kabaretową zdobywając wszystkie możliwe nagrody w środowisku studenckim i nie tylko ( Festiwal Piosenki w Opolu 1973 nagroda za debiut). Do roku 1980 w telewizji mnie prawie nie pokazywali, choć od roku 1976 zacząłem zawodowo zajmować się twórczością satyryczną. A może właśnie dlatego. W październiku 1981 zostałem członkiem warszawskiego Kabaretu POD EGIDĄ Jana PIETRZAKA, aż do 13 grudnia tegoż roku . Po stanie wojennym występowałem w wielu kabaretach a potem solo. W telewizji można mnie było zobaczyć w "Dyżurnym Satyryku Kraju" oraz w wielu produkcjach telewizyjnej Dwójki oraz w TVN. Ponadto przez prawie sześć lat wraz z Januszem Rewińskim w programie "Ale plama".
W uzupełnieniu W latach 1973 – 1977 występował w programie radiowym Studio 202 Andrzeja Waligórskiego. Krzysztof PIASECKI był także częstym gościem Powtórki z rozrywki" - jednej z najchętniej słuchanych audycji Programu 3 Polskiego Radia. Właściciel bardzo wielu nagród, w tym prestiżowych Radia Kolor 2001 za wyrafinowane poczucie humoru i Telewidzów na III Festiwalu Dobrego Humoru za ulubiony program rozrywkowy "Ale plama" oraz WIKTOR 2003 za współautorstwo programu "Ale Plama". Gdyby ogłoszono konkurs na Mistrza Dygresji, Krzysztof PIASECKI z pewnością by go wygrał. Badania ekspertów dowodzą, że w jednym, pięciominutowym tekście zamieszcza średnio 17 dygresji, ale zawsze potem wraca do głównego wątku. Klasyk polskiej satyry.



Kabaret Autorów ELITA czyli Wrocławskie Studio 202 20 czerwca br., wielkim Koncertem Specjalnym, Wrocław fetował Jubileusz 40 - lecia KABARETU. Opisywanie historii i dorobku ELITY zostawiamy fachowcom, a w naszym przypadku, byłby to
po prostu - nietakt. ELITA odwiedza nas regularnie od 20. lat, zawsze przypominając to, co z ich programów wywieźliśmy z Polski w sercach i pamięci, i zawsze prezentując to, co między ich przyjazdami dobrego programowo się zdarzyło. Zawsze też na spotkania z wiedeńską publicznością przywozili, czasem jeszcze dopisywane w drodze, premierowe teksty i piosenki. Tak było np. w przypadku piosenki "Warto było czekać", kiedy Jan KACZMAREK (ś.p.) dopisywał zwrotkę dot. wtedy wczorajszego, początku upadku komuny w Rumuni. Nasze spotkania z Kabaretem Autorów ELITA zawsze miały charakter jednorazowych i niepowtarzalnych wydarzeń artystycznych. Nie mieli też żadnych problemów, aby za naszym sprawstwem, przy okazji wyjazdu na kolejny Wiedeński Wieczór Elitarny, pojechać (bez apanaży) z programem dla Polonii w odległym Klagenfurcie.
Kabaret Autorów ELITA to jeden z najlepszych i najdłużej działających na polskiej scenie kabaretów. Nazwa kabaretu - ELITA - jest adekwatna do tego co sobą reprezentuje. Już choćby sama piosenka "Hej, szable...", która będzie light motiv`em naszego KABARETONU, odświeży w pamięci miłe chwile, spędzone z radiowymi programami "Powtórka z rozrywki", "60 min/godz." czy na naszych Wiedeńskich Wieczorach Elitarnych, pozwoli powspominać dawne czasy, wzruszy i ucieszy. Kabaret Autorów ELITA czyli Wrocławskie Studio 202 od 20. lat jest Członkiem Loży Honorowej naszego Stowarzyszenia, z czego jesteśmy niezwykle dumni. (foto. Wiedeński Wieczór Elitarny`1998 r. Wtedy jeszcze w komplecie, jeszcze wszyscy. Przy fortepianie, niewidoczny na zdjęciu Włodzimierz "Dusiek" PLASKOTA (ś.p.). 



ONI o SOBIE:  
Leszek NIEDZIELSKI "Nie jest łatwo pisać o Leszku Niedzielskim, należy on bowiem do tych twórców, którzy wymykają się wszelkim kryteriom, a czasami również kolegom szukającym go bezskutecznie po mieście. Konsekwentny w działaniu studiował bibliotekoznawstwo, zdał egzamin eksternistyczny dla aktorów dramatycznych, zdobył uprawnienia reżysera radiowego i obronił pracę magisterską na temat języka radiowego, w czym niewątpliwie dopomógł mu wykonywany wcześniej z pasją zawód mima (przypomnijmy tu monumentalny, dwuczęściowy spektakl Leszka Niedzielskiego, którego pierwsza część – spektaklu, a nie Leszka, stawiała w swym tytule pytanie „Kim jest mim ?”, druga natomiast stanowiła jakby zwięzłą odpowiedź : „Mim jest tym!"



Jerzy SKOCZYLAS "W roku mojego urodzenia miało miejsce wydarzenie, które zaważyło na całym moim życiu – powstała mianowicie PZPR. Nie przypuszczałem wcale, że ś.p. Przewodnia Siła zdecyduje o moich losach. Stało się tak dlatego, że już jako pacholę dostrzegłem, iż obłędna ideologia realizowana przez moją Wielką Równieśniczkę, a także całe rzesze matolstwa kroczące na jej czele i wlokące się za nią, to wspaniały materiał do kpin i żartów. Postanowiłem spróbować czy da się z tego wyżyć. Na wszelki wypadek zapisałem się na studia w Politechnice Wrocławskiej na wydz. elektrycznym. W trakcie studiów stwierdziłem, że nie jestem odkrywcą wspomnianego sposobu na życie. Tadek Drozda i Janek Kaczmarek też kombinowali, żeby dyplom politechniki traktować jako pamiątkę z młodości, zaś zawodowo trudnić się wykpiwaniem tzw. otaczającej nas rzeczywistości. Tak  powstała ELITA, a potem, to już poleciało."



Stanisław SZELC "Moralnymi sprawcami mojego poczęcia byli dwaj panowie (podaję w kolejności podyktowanej szacunkiem, nie alfabetem) Sikorski i Majski, którzy dnia pewnego podpisali układ, mocą którego ojciec mój przyjechał na trochę do matki. Dorośli czytelnicy zapewne domyślają się, co mam na tzw. uwadze. O sobie nie mam nic ciekawego do zakomunikowania. Zaliczyłem Sybir, co zaspokaja moją potrzebę snobizmu, zaliczyłem też Uniwersytet Wrocławski im. Bolesław Bieruta, co zaspokaja moją potrzebę socrealizmu, oraz mam żonę z przychówkiem, co zaspokaja wszystkie moje pozostałe potrzeby."