z cyklu Kino Polskie  • EKSCENTRYCY, CZYLI PO SŁONECZNEJ STRONIE ULICY   Polonijna Premiera (55.)


Strona główna

O nas

Członkowstwo

Rok 2018

Archiwum

2017
2016 2015
2014 2013
2012 2011
2010 2009
2008 2007
2006 2005
2004 2003
2002 2001
2000 1999
1998 1997
1996 1995
1994 1993
1992 1991
1990 1989
 




sobota, 22 października 2016 r., godz. 18:30Kino Hollywood Megaplex Gasometer
(Gasometer City - 1110 Wien, Guglgasse 11)

Bawiliśmy się na filmie, o którym, co rzadko się zdarza, recenzenci mówili zgodnie: „...komediowy majstersztyk", „...genialny humor", „...aktorski popis Macieja Stuhra", „..cudowne - kreacje aktorskie i muzyka", „...najlepsza komedia ostatnich lat".

Jak sami się przekonaliśmy, w tych wcześniejszych opiniach nie było żadnej przesady. Już w czasie projekcji widzowie bawili się znakomicie. A po filmie, te znakomite nastroje przeniosły się do kinowego foyer, gdzie jak zwykle zaprosiliśmy widzów na tradycyjną premierową lampkę wina. Uśmiechnięte twarze, wyrazy zachwytu: filmem, kreacjami aktorskimi i cudowną muzyką! Przeniesioną z sali projekcyjnej atmosferę filmu spotęgowała jeszcze - właśnie muzyka, bo na prośbę kierownictwa Gasometru, słychać ją było nie tylko w naszym foyer, ale ku uciesze wszystkich - w całym obiekcie! Dla porządku - lampka wina to nasza sprawka, a pyszne polskie jabłka to prezent od >Polskich Delikatesów<. Tym, którzy byli z nami, dziękujemy za niezapomniany wspólny wieczór. Tym zaś, którzy nie przeżyli go wielkim ekranie, możemy zaproponować jedynie zakupienie w Polsce DVD filmu, bo zapewniamy, że ten film na pewno trzeba zobaczyć. Oczarowanym muzyką z filmu, podpowiadamy, że jest również dostępna na DVD. Nasze, mamy z empiku - są dostępne w każdym. >zobacz też<.

 >FotoGaleria<  >FotoGaleria na fb< - obiektywem Piotra Okarmusa - >watcher.flog.pl<

Uratowali nasz pokaz „Excentryków…”! Kiedy w czwartek wieczorem dowiedzieliśmy się, że wysłana do nas kopia filmu odnaleziona została… w słonecznej Italii (!), a jedyna z tłumaczeniem znajduje się we Wrocławiu - wystarczył jeden telefon i… jeszcze przed północą dowieziono ją do Wiednia. W imieniu własnym i widzów bardzo dziękujemy. Solidni, życzliwi i można na nich liczyć nawet w takich sytuacjach – bardzo polecamy >EuroBus<!

         
 

Komedia filmowa Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy" powstała na podstawie książki Włodzimierza KOWALSKIEGO, który jest także autorem scenariusza. To pierwszy od pięciu lat film Janusza MAJEWSKIEGO, twórcy m.in. takich filmów jak  "Zaklęte rewiry", Mała matura 1947" czy też należący do klasyki polskiej komedii filmowej - C.K. Dezerterzy".

  Zobacz: >Zwiastun1.< >Zwiastun 2.>Bohaterowie (Stuhr, Bohosiewicz, Rybicka) o filmie< >Maciej Stuhr flash mob< >Pszoniak o swojej ekscentrycznej roli

         

Metka filmu: Tytuły: Excentrycy, Czyli Po Słonecznej Stronie Ulicy", The Eccentrics, On The Sunny Side Of The Strieet"; Produkcja: Polska, 2015 r.; Gatunek: komedia; Czas trwania: 112 min.; Wersja: festiwalowa tj. z tłumaczeniem na j. angielski (napisy na dole ekranu);Dozwolony: b/o; Premiera kinowa:  15.01.2016 r. Plenery:  Ciechocinek, Nieszawa, Konstancin, Toruń, Warszawa.

Twórcy: Reżyseria: Janusz MAJEWSKI, Scenariusz: Włodzimierz KOWALEWSKI, Kostiumy: Elżbieta RADKE, Dźwięk: Krzysztof JASTRZĄB, Charakteryzacja: Aneta BRZOZOWSKA, Zdjęcia: Adam BAJERSKI PSC, Muzyka: Wojciech KAROLAK, Scenografia: Andrzej HALIŃSKI, Montaż: Milenia FIEDLER, Producent: Włodzimierz NIDERHAUS, Produkcja: Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych ... i wielu innych.
W obsadzie m.in.: Maciej STUHR, Sonia BOHOSIEWICZ, Anna DYMNA, Natalia RYBICKA, Wiktor ZBOROWSKI, Wojciech PSZONIAK, Adam FERENCY, Magdalena ZAWADZKA, Marian DZIĘDZIEL, Władysław KOWALSKI, Marian OPANIA, Agnieszka MICHALSKA, Zbigniew BUCZKOWSKI, Jerzy SCHEJBAL ... i wielu innych.
O czym to jest:  U schyłku lat pięćdziesiątych do Polski wraca z Anglii Fabian, emigrant wojenny, puzonista jazzowy i znakomity tancerz. Wraz z grupą miejscowych dziwaków i muzyków amatorów zakłada swingowy big band. Już po pierwszym występie zainteresowanie zespołem przerasta wszelkie oczekiwania. Fabian poznaje intrygującą Modestę, która wkrótce zaśpiewa z jego orkiestrą. Zostają kochankami i prowadzą życie podziwianej pary. Od tej pory „król i królowa swingu” to dwa barwne ptaki na tle siermiężnej rzeczywistości tamtych lat. Któregoś dnia Modesta nagle znika, a historia miłosna zmienia się w opowieść z wątkiem szpiegowskim – o marzeniach i tęsknocie do kultury Zachodu. „Excentrycy” to film o sile optymizmu, o wierze w niezależność ducha, o ciemnocie i nikczemności tamtych lat, o pięknie muzyki i miłości, o brzydocie kłamstwa i hipokryzji. „Chciałem, aby był zabawny, ale nie głupi, żeby oddał klimat tamtych czasów, które znam z autopsji, żeby skłonił do refleksji, bo przecież to też jest jakaś cząstka naszej historii” – mówi reżyser Janusz MAJEWSKI.
         

Jeszcze o filmie: Janusz Majewski przenosi nas w czasy jego młodości, do Polski końca lat 50., kiedy wraz z październikową odwilżą powiało odnową. Jazz był zresztą tylko jednym z symptomów – to wtedy zaczęto nadrabiać braki repertuarowe w kinach i wydawać zachodnią literaturę współczesną. To wtedy wraca do Polski Fabian (Maciej Stuhr) - w prochowcu wygląda jak Humphrey Bogart, a za kierownicą czerwonego bentleya jest co najmniej młodym bogiem. A to wszystko na tle ówczesnego – jakże zgrzebnego – PRL-u. Pytanie tylko, czy tamten PRL był rzeczywiście zgrzebny? Otóż – niekoniecznie. Po pierwsze, wojenne rany zaczynały się zabliźniać, zwrócono honor żołnierzom AK, sądy zaczęły rehabilitować stalinowskie ofiary. Po drugie – „wiatr odnowy wiał”, ubecja przestała być tak ostentacyjna jak wcześniej, ludzie podnieśli więc głowy i poczuli się swobodniej. Po trzecie wreszcie – był jazz i w ogóle szerszy dostęp do kultury zachodniej. No i najważniejsze: było się młodym, złaknionym życia, a wtedy świat naprawdę wygląda inaczej.

Tak na marginesie: świat PRL-u nie był, jak próbuje się nas dziś przekonywać, czarno-biały. Nie było w nim ani nadmiernego konsumpcjonizmu, cechującego ponoć dekadę gierkowską, ani rozciągniętej na dekadę następną ponurej szarzyzny stanu wojennego. Owszem, oba te zjawiska były, ale nie wyłącznie. Dodać też należy, że nie było obowiązku słuchania radia czy oglądania telewizji, można było znaleźć sobie całkiem wygodną niszę i przetrwać ten czas we względnym komforcie. Nie wszyscy nazywali to emigracją wewnętrzną, dla wielu był to normalny stan ducha. Wielość barw PRL-u zależała od wieku, życiowego doświadczenia, w tym bolesnych kolizji z historią, czy wreszcie politycznych wyborów. To było normalne życie – tak naprawdę innego nie było... Przyjrzyjcie się brawurowo zagranej przez Annę Dymną postaci Bayerowej – właścicielki pensjonatu, która na wiadomość o przyjściu komunistów kładzie się do łóżka i symuluje chorobę w nadziei, że wcześniej czy później koszmar przeminie. „Excentrycy” nie są filmem o PRL-u, lecz elegancką, ba – piękną, bajką o sile witalnej, jaką niesie ze sobą dobrze zagrany jazz. Dzięki jazzowi jedna pani leczy się z raka, druga traci wiarę w System, jeden pan potrafi pogodzić się z niewesołą rzeczywistością, a inny znajduje sposób na przetrwanie.
         



Z cyklu KINO POLSKIE Jak to się zaczęło. Przed nami 55. filmowa Polonijna Premiera organizowana w ramach cyklu imprezowego pn. KINO POLSKIE. Cykl ten rozpoczęliśmy 8 kwietnia 2000 r. arcydziełem filmowym Andrzeja Wajdy pt. Pan Tadeusz". Inicjatorem tego kierunku naszej działalności, był jeden z najwybitniejszych polskich aktorów, Członek Honorowy naszego Stowarzyszenia - Daniel OLBRYCHSKI. Od tamtego czasu zaprezentowaliśmy w Wiedniu 54 ważne i oczekiwane filmy - łącznie 62 projekcje, które obejrzało 16.810, nie tylko polskojęzycznych widzów, z czego jesteśmy niezwykle dumni. Zobaczcie >jak to się zaczęło<.